Czarny czwartek i wzrosty w piątek ?!
Na giełdzie wczoraj mieliśmy spadek spowodowany kryzysem na rynku kredytów hipotecznych w USA. Indeksy poszły w dół o 5,36% WIG20, 6,11% WIG - chyba nikt nie pamięta tak czarnego dnia sesji. Niektóre spółki z segmentu MiSiów spadły nawet o około 20%. Dzisiejsze pozytywne wiadomości z rynków finansowych, m.in. informację o wkładzie kilkuset miliardów dolarów banków centralnych i FED w sektor kredytowy przyczyniły się do poprawy sytuacji i giełdy zakończyły notowania na plusie. Czy to już koniec korekty? Wątpię, sytuacja jest bardzo poważna, na całym świecie porównywalna z krachem w roku 1987. Prawdopodobnie czeka nas teraz kilku dniowa korekta wzrostowa, więc na pewno warto było dzisiaj kupić akcję, ale krótkoterminowo. Po której nastąpi kolejne zsunięcie indeksów, co wynikałoby z analizy fal Eliota. WIG20 powinien zatrzymać się w okolicach 3000 pkt. Może warto więc zainteresować się instrumentami pochodnymi i zarabiać na spadkach? Dopiero wtedy będzie idealny moment na zakupy akcji. Chociaż poważna sytuacja może przerodzić się w dłuższą zmianę trendu. Aczkolwiek ja stawiam na kilkumiesięczny trend horyzontalny.
Na pewno odbije się to również na funduszach inwestycyjnych. Miejmy nadzieję, że ludzie zapoznali się z prospektami, znają ryzyko, horyzont czasowy tego typu inwestycji i nie zaczną masowo wyprzedawać jednostek. Jednak pamiętaj, że moja wiedza z zakresu giełdy jest jeszcze malutka, ciągle się uczę i nabieram doświadczenia. Dlatego traktuj ten post z przymrużeniem oka. Zresztą widać, że to luźne gdybanie
Zobaczymy jak sprawdzą się moje prognozy
Oczywiście obyśmy szybko powrócili do bicia rekordowych, “byczych” pułapów.





19 wrz 2007 @ 17:31
FED obniżył stopy o 50ppm, koniec korekty!
20 wrz 2007 @ 21:39
Jest to dosyć dobra wiadomość. Chociaż może być w dwojaki sposób odebrana przez rynki - FED ugiął się rynkom, albo sytuacja jest bardzo poważna. Wg. Investors.pl hossa może potrwać jeszcze nawet 2 lata, ale kiedyś na pewno się skończy.
Problemy na rynku kredytowym mogą przerodzić się w problemy ze sprzedażą nieruchomości, a to może prowadzić do recesji w USA. Tak czy inaczej kryzys będzie miał raczej długoterminowe odzwierciedlenie w gospodarce.
Polska jest na drodze rozwoju. W zasadzie powiedziałbym, w lepszej sytuacji niż Stany. Ciekawe są też rynki nowej europy i azjatyckie.
Trzeba też pamiętać, że w Chinach od dawna zapowiadana była głębsza korekta i chyba nie chodziło o to co obserwowaliśmy ostatnio…