Nie wiedzieć czym jest porażka.

Zastanawiałeś(-aś) się kiedyś dlaczego niektórzy ludzie tak wiele osiągają? Jak oni to robią? Kogo warto naśladować żeby osiągnąć coś więcej, każdy wyznaczony cel i nie zrażać się potknięciami? Mam dla Ciebie odpowiedź. Na dodatek nie musisz szukać daleko. Znasz już tą osobę. Lepiej niż ktokolwiek na świecie. To właśnie Ty! Masz coś wspaniałego w sobie. Niestety z czasem zatracasz tą umiejętność.

Byłeś(-aś) kiedyś dzieckiem, beztroskim, szczęśliwym. Uczyłeś(-aś) się wtedy niezwykle szybko i nie znałeś(-aś) słowa „porażka”, to Cię wyróżniało i właśnie to cechuje ludzi sukcesu. Potrafią czerpać z dzieciństwa – ciągle się uczą, a każda porażka traktowana jest jako nowe doświadczenie, wskazujące właściwą drogę. Nie zadają sobie pytania „Dlaczego znów mi nie wyszło?”. Natomiast myślą „Co mogę zrobić aby następnym razem mi się udało?”. Każde doświadczenie przybliża ich do sukcesu i osiągnięcia zamierzonego celu.

Wróć pamięcią w czasy kiedy miałeś(-aś) kilkanaście miesięcy, uczyłeś(-aś) się chodzić. Być może nie pamiętasz tego momentu, ale na pewno jest to gdzieś głęboko w Tobie, więc wyobraź sobie taką sytuację. Masz cel – „mama, tata chodzą, ja też chce”. Robisz pierwszy krok i co? Bach, upadasz! Co dalej? „Mama, tata chodzą ja też będę chodzić”. Wstajesz i znowu upadasz. Czy ten upadek przekreśla wszystko? Absolutnie nie, bo przecież masz kogo naśladować – jeśli ktoś coś na świecie potrafi, to Ty też możesz to zrobić. Co więc się dzieje? Podnosisz się i „ćwiczysz” dalej. W końcu „mama, tata chodzą, to ja też będę”! Zauważ, że gdyby ludzie jako dzieci poddawali się po jakiejś porażce, to nikt nie umiałby chodzić. Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwego człowieka sukcesu można poznać nie po tym co osiągnął, tylko po tym jak szybko potrafi się podnieść.

Czym jest ta tytułowa kłoda pod nogami?

To tylko nowe doświadczenie. Im więcej ich będziesz miał(a) (doświadczeń), tym silniejszym człowiekiem będziesz. To, że większość ludzi odbiera te kłody negatywnie wynika z wychowania, uwarunkowań społecznych. Tych wszystkich „nie rób tego”, „nie wolno”, „nie umiesz” itd. Jeśli nie wierzysz w uwarunkowania społeczne, to proponuję Ci prosty test. Być może chodzisz do Kościoła (to świetne laboratorium;) Usiądź gdzieś z przodu i sprawdź jakie uczucia się w Tobie pojawiają kiedy wszyscy ludzie wstają, a Ty siedzisz jeszcze przez przynajmniej kilkadziesiąt sekund albo gdy wszyscy siadają a Ty stoisz jeszcze przez jakiś czas nad swoim miejscem. Co się wtedy dzieje? Zwróć uwagę na dzieci, które na mszy biegają po kościele. Czy takie dziecko interesuje co myślą sobie ludzie dookoła – nie! Tak naprawdę interesuje to w pewien sposób ograniczonych rodziców (bez urazy;). Mówią wtedy „nie rób tak, nie wolno” i budują w dziecku ograniczenia. Spróbuj pochodzić po kościele w trakcie mszy, jak dziecko… Pewnie usłysze, nie, nie wolno, ale kto tego zabronił? Pewnie kochani rodzice:) Wiem, ktoś może powiedzieć, że kultura i szacunek tego wymaga. Zgadzam się, ale zwróć uwagę co czujesz jeśli robisz inaczej niż Ciebie nauczyli – czy nie jest to ograniczające? Wolny będziesz jeśli sam będziesz kierował sobą i nikt nie będzie wstanie wpłynąć na Twoje zachowanie i emocje. Nie wielu ludzi to potrafi, ale warto mieć świadomość, że to co umiemy, nasze nawyki, emocje w określonych sytuacjach pochodzą z naszych przeszłych doświadczeń.

Pocieszające jest to, że w każdym wieku możesz się uczyć. Aby wyrobić w sobie nowy nawyk wystarczy powtarzać daną czynność systematycznie. Zazwyczaj wystarczy kilka tygodni. Jeśli codziennie będziesz chodził do kościoła i wstawał pół minuty później niż wszyscy, to jestem pewny, że po miesiącu będzie to dla Ciebie nowy nawyk. Nauczysz się, że nic strasznego się nie dzieje i nie będziesz miał żadnych oporów żeby robić tak dalej. Pamiętaj jednak, że warto wyrabiać w sobie tylko pozytywne nawyki, a niedzielną mszę proponuje wykorzystać najwyżej do testu uwarunkowań społecznych ;)

Następnym razem gdy coś pójdzie nie po Twojej myśli przypomnij sobie ten czas kiedy byłeś(-aś) dzieckiem, podnieś się i idź dalej. Sukces jest tym smaczniejszy, tym bardziej ekscytujący i sprawiający wiele radości, im trudniej było go osiągnąć.

dodajdo.com

Jeden komentarz do “Nie wiedzieć czym jest porażka.”

  1. kama:

    interesujące:)

Skomentuj