Preferencyjny kredyt studencki, czyli pieniądze za darmo!

Ciągle niewielu studentów wie jak korzystny może być preferencyjny kredyt studencki. Co miesiąc, przez 10 miesięcy w roku, przez cały okres studiów możesz otrzymywać transze kredytowe. W tej chwili wynoszą one 600zł, mogą być pomniejszone o kilka złoty ze względu na prowizje bankowe. Spłatę kredytu rozpoczynasz 2 lata po zakończeniu studiów i wtedy też zaczynają być liczone odsetki, które i tak są nieporównywalnie niższe niż w przypadku innych kredytów. Spłacasz kredyt co miesiąc w ratach, których liczba jest dwu-krotnością liczby transz (otrzymując 600zł przez 50 miesięcy, spłacasz trochę ponad 300zł przez 100 miesięcy). Kredyt jest na tyle preferencyjny, że warto się nim zainteresować nawet jeśli nie potrzebujesz pieniędzy na studia, a może przede wszystkim wtedy…

Kto może otrzymać kredyt?

Ubiegać się o kredyt może każdy. Niezależnie czy studiujesz dziennie czy zaocznie. Nie każdy jednak go otrzyma - liczy się dochód na jedną osobę, odległość od uczelni i wiele innych. Po tym jak kredyt zostanie przyznany musisz znaleźć żyrantów - jeden, dwóch w zależności od banku. W przypadku niskich dochodów w rodzinie, drugim poręczycielem może być Bank Gospodarstwa Krajowego, a w przypadku rolników Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wnioski o udzielenie kredytu można składać w bankach do końca października danego roku.

Inwestować czy wydawać, czyli jak wykorzystać kredyt?

Jeśli nie wydajemy tych pieniędzy na studia, utrzymanie itp., to warto jest je zainwestować. Niektórzy inwestują w swoją wiedzę, kursy językowe, szkolenia, seminaria - jestem pewny, że taka inwestycja w większości przypadków zwróci się w przyszłości. Są również zwolennicy oszczędzania poprzez inwestowanie w różne instrumenty finansowe i to podejście chciałbym przedstawić dokładniej.

Czym są fundusze inwestycyjne?

Średnia stopa zwrotu z funduszy inwestycyjnych z ostatnich kilkunastu lat wynosi 12% rocznie. Fundusze inwestycyjne są instrumentami inwestującymi w obligacje, akcje i inne instrumenty finansowe. Ich stopa zwrotu jest zależna od koniunktury. Są fundusze bardziej ryzykowne, ale przynoszące też większe profity i te mniej, które przynoszą mniejsze pieniądze. Logiczne jest również, że fundusze obarczone większym ryzykiem powinny być traktowane w perspektywie długoterminowej - przynajmniej kilkuletni okres inwestowania. 12% rocznie to średnia. Przy obecnej koniunkturze nie trudno wyciągnąć 30%, a nawet 50% rocznie, inwestując w fundusze akcji. Jednak taka tendencja wzrostowa kiedyś się skończy i należy mieć to na uwadze. Najważniejsze w funduszach akcji jest, to że nie musimy obserwować rynku. Wszystkie decyzje podejmą za nas eksperci zarządzający danym funduszem. Wystarczy wybrać odpowiedni dla siebie fundusz, albo 2-3 fundusze w celu osiągnięcia pewnej dywersyfikacji ryzyka i wpłacać na nie pieniądze. Więcej o funduszach można znaleźć w Internecie, w wyszukiwarkach, jak również na portalach finansowych typu Money czy Bankier.

Jak na tym wyjdziemy?

Załóżmy, że pożyczamy pieniądze w pierwszym roku studiów i wszystko inwestujemy w fundusze inwestycyjne. Załóżmy również średnią stopę zwrotu na poziomie 12% rocznie. W sumie pożyczamy od banku 30 tyś. zł. Przeprowadzona symulacja, zgodna z zasadami wypłacania kredytu pokazuje, że po zakończeniu studiów wartość naszych funduszy wynosi 41 tyś zł. Dwa lata po studiach natomiast już 52tyś zł. Teraz możemy zacząć spłacać kredyt zgodnie z umową banku. Po ośmiu latach spłat (100 rat) zostaje nam na czysto około 90 tyś zł. Jest to wariant jak najbardziej realny. Co prawda od chwili zaczerpnięcia kredytu do jego całkowitej spłaty mija 15 lat i w tym czasie nie wolno nam korzystać z tych pieniędzy, ale z kolei są to pieniądze praktycznie za nic! Zwróć też uwagę na to, że bezpośrednio po zakończeniu studiów możesz spłacić całość kredytu, a i tak w kieszeni zostanie Ci około 11 tyś zł - całkiem dobry początek na własny start. Rozważmy teraz wariant dla studentów, którzy zorientowali się trochę późno i wzięli kredyt na trzecim roku studiów. Poza tym jednym założenia są identyczne. Pożyczamy 18 tyś zł. Po zakończeniu studiów wartość naszych aktywów wynosi 21,5 tyś zł - na czysto 3,5 tyś zł. Dwa lata po studiach jest już 27,5 tyś zł. Po pięciu kolejnych latach (spłata 60 rat) zamykamy interes zarabiając na czysto około 25 tyś zł. Czas inwestycji od wejścia do wyjścia wynosi 10 lat. Tak duże różnice wynikają między innymi z działania mechanizmu procenta składowego. Zwróć również uwagę, że nie warto spłacać wszystkiego od razu, najlepiej wykorzystać warunki umowy i spłacać kredyt w ratach - wtedy pożyczone pieniądze ciągle dla nas pracują. Symulacja nie uwzględnia wahań koniunktury oraz zmienności oprocentowania, jest przybliżona, ale też nie odbiega od realizmu.

Na zakończenie.

Jeśli nie musisz opłacać studiów czy życia za jego pomocą warto jest zainwestować te pieniądze. Myślę, że nie jest istotne jak zainwestujesz swój kredyt, w swoją wiedzę i umiejętności czy w instrumenty finansowe. Ważne jest żeby za jego pomocą kupować przyszłe zyski i nie wydawać go na pasywa czyli rzeczy, które jedynie wyciągają nam pieniądze z kieszeni i nic do kieszeni nie wkładają. Ciągle powtarzam - inwestuj w aktywa! Więcej informacji na temat kredytu studenckiego oraz niezależności finansowej (czyli sposobie myślenia jaki tu przedstawiłem) możesz znaleźć na stronie http://kredytstudencki.com.pl/

dodajdo.com

51 komentarzy do “Preferencyjny kredyt studencki, czyli pieniądze za darmo!”

  1. piotr:

    Jedno pytanko: czy przypadkiem nie jest tak, że nie dostajesz kwoty kredytu w całości na początku, tylko w ratach co miesiąc (takie kieszonkowe)? Wtedy Twoje obliczenia inaczej by wyglądały prawda?

  2. Grzesiek:

    Tak jak napisałem we wstępie - kredyt jest przyznawany co miesiąc przez 10 miesięcy w roku, w transzach. Symulacja uwzględnia DOKŁADNIE taki scenariusz.

    Ma to swoje plusy - dzięki systematycznemu inwestowaniu w fundusze uśrednisz kurs zakupu, co oznacza że średnio nigdy nie kupisz jednostek po cenie maksymalnej.

  3. piotr:

    Ok, chciałem się tylko upewnić że dobrze zrozumiałem. Sposób jest ciekawy, sam sie kiedyś nad nim zastanawiałem. Ostatecznie zrezygnowałem bo nie chciałem ryzykować za pożyczone pieniądze. A w funduszach i tak siedzę ostatecznie :)

  4. Grzesiek:

    To właśnie inwestowanie nie swoich pieniędzy jest najbardziej opłacalne - pojawia się efekt zwany dźwignią finansową. Zauważ, że tutaj po spłacie kredytu praktycznie za nic dostajesz pieniądze (zarobione poprzez inwestowanie transz) i bez wkładu własnego - to dopiero dźwignia :) Poza tym inwestowanie w długim okresie czasowym (5 lat i więcej) jest obarczone minimalnym ryzykiem. Realnie można uzyskać 90 tyś zł (przy obecnej koniunkturze znacznie więcej - gdyby się utrzymała), jeśli boisz się zaryzykować, to przyjmij granicę obrony - np. tracąc 10% (3 tyś zł) wyjdź z inwestycji - wybór należy do Ciebie. Ja podjąłem to ryzyko, bo według mnie jest wręcz śmieszne, a korzyści niesamowite.

  5. argothiel:

    Znajdź taki fundusz, który da gwarancję średnio 12% rocznie przez najbliższych 5 lat. Jeśli koniunktura się skończy, fundusze inwestycyjne nie dość, że nie dadzą nam tak wysokiej stopy zwrotu, to się dodatkowo zadłużymy. Gdyby to było takie proste, lokaty bankowe byłyby na co najmniej 10% rocznie.

  6. Grzesiek:

    Nikt Ci nie zagwarantuje żadnej stopy zwrotu, chyba, że będzie to mizerna lokata albo obligacje państwowe. Natomiast patrzących historycznie można znaleźć fundusze, których średnia jest o wiele wyższa niż 12%, mimo że w czasie bessy ponosiły one straty, a zadłużysz się tylko wtedy gdy sprzedaż jednostki ze stratą. Okres od wejścia do wyjścia z kredytu brany pod uwagę w symulacji to aż 15 lat - w takim okresie na pewno znajdzie się miejsce dla hossy jak również dla bessy.

    Po co banki miałyby dawać klientom 10% skoro mogą 5%? ;) Poza tym system bankowy to już inna tematyka. Tam obraca się tak dużym kapitałem, że nawet przy 5% zyski są wielomilionowe. Jeśli boisz się funduszy skorzystaj z lokaty bankowej 4,x% to i tak więcej niż inflacja, a odsetki od kredytu naliczane są dopiero 2 lata po studiach. Nie mówiąc już o tym, że kredyt może zostać częściowo umorzony.

    Aby osiągnąć wysoką stopę zwrotu z funduszy warto rozważyć dywersyfikację portfela pomiędzy różne fundusze lub skorzystać z produktów doradców finansowych.

    Chętnie założę się o piwo, że np. Investors FIZ, w ciągu najbliższych 5 lat osiągnie średnią zwrotu powyżej 15% rocznie mimo, że w między czasie czeka nas prawdopodobnie okres bessy. Tylko czy przyjmiesz takie wyzwanie? ;)

    Zainteresujcie się tym, bo warto! Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pytania to czekam.

  7. Teletubiś:

    A czy opłaca sie taki kredycik brac na 2 lata (bo tyle zostalo mi do końca licencjatu) z możliwością przedłużenia o kolejne 2 jeżeli będę robił uzupelniające magisterskie ?. Noszę się z zamiarem wzięcia tego kredytu i zarobienia na nim przez ten okres parę groszy :)

  8. Grzesiek:

    Im krótszy jest okres tego “przedsięwzięcia” tym większe jest ryzyko inwestycyjne. W Twoim przypadku, jak masz jeszcze 2 lata, to czas od wejścia do wyjścia wynosi około 7 lat, więc jest stosunkowo bezpieczny. Tym bardziej, że myślisz jeszcze o studiach magisterskich… Powiem, że ja kredyt wziąłem na 3 roku studiów, gdy liznąłem coś, co Robert Kiyosaki (polecam jego książki) nazywa inteligencją finansową. ;) Teraz staram się przekazać odrobinę tej wiedzy innym, aby skorzystali wcześniej niż ja i przez to więcej zarobili (m.in. dzięki “magii” procentu składowego).

    Ogólnie kredyt studencki nie bez powodu ma przedrostek preferencyjny - jest to najtańszy kredyt na rynku (przynajmniej nie znam tańszego), niezależnie od tego na jakie cele go przeznaczymy.

  9. Robi:

    Rzeczywiście, ryzyko jest śmieszne w porównaniu możliwymi zyskami. Teraz w zasadzie jest to wszystko bardzo proste. Kiedyś, na początku uruchamiania kredytów studenckich , gdy stopy procentowe były w okolicach 20% i przede wszystkim wysokie bezrobocie (niewielka pewność pracy po studiach) ryzyko było znacznie większe. Jednak wtedy już niektórzy to inwestowali i teraz mają własne biznesy lub spore sumki na koncie. Trzeba tylko wiedzieć jak i ciągle się doszkalać, korzystając z wiedzy innych.

    Nie trzeba też mydlić sobie oczu, jak niektórzy, funduszami akcyjnymi z zyskami 100% rocznie, bo wtedy może być duże rozczarowanie.
    To co pisze Grzesiek o dźwigni to prawda, ale dźwignia niestety działa w dwie strony i jesli np. podwinie nam sie noga na studiach a na inwestycji akurat będziemy w plecy, to nie skończy się to przyjemnie. Dlatego rozsądnie trzeba podchodzić do tematu, obserwować, czytać, szkolić się i zaczynać od funduszy stabilnych : ) POWODZENIA i przy okazji zapraszamy na naszą stronę http://kredytstudencki.info.pl

  10. Robi:

    aha i jeszcze drobna korekta do artykułu, od chwili zaczerpnięcia kredytu do jego całkowitej spłaty nie mija 15 lat tylko 17 lat, bo 5 lat się pobiera, 2 lata się czeka na przysłanie harmonogramu spłat ;) i 10 lat się spłaca

  11. Grzesiek:

    17 lat hmm, byłoby jeszcze lepiej ;) Lecz te 15 lat o których pisze wynika z tego, że kredyt jest spłacany w ratach równych dwu-krotności liczby transz, ale przez 12 miesięcy w roku. Natomiast pobierany jest przez 10 miesięcy w roku. Liczba transz równa się 50 przez 5 lat, natomiast 100 rat spłat = 8,33 lat. Nie jestem jednak pewny czy tak to wygląda we wszystkich bankach udzielających tych kredytów, na pewno w niektórych.

  12. denis:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie spłaty kredytu, czy jest sposób spłacenia kredytu szybciej? np. w 3 ratach lub od razu w całości. Zauważmy że, obracając tymi pieniędzmi przez 7 lat (5 lat studiów i 2 lata odroczenia spłaty) dało by się zarobić na funduszach tyle by spłacić go od razu a reszta która zostanie w dalszym ciągu inwestować w fundusze.

    Jeśli jest to możliwe to jakie średnio bank pobiera dodatkowe koszty związane z szybszą spłatą kredytu.

  13. Grzesiek:

    Mogę odpowiedzieć na przykładzie PKO BP - tak można spłacić kredyt wcześniej i bank nie pobiera z tego tytułu żadnych dodatkowych opłat. Podejrzewam, że podobnie jest z innymi bankami.

    Inna kwestia to sens takiej spłaty. Jeśli będziesz spłacał kredyt stopniowo, te pieniądze będą dla Ciebie pracowały. Suma sumarum, wyciągniesz z tego o wiele więcej. W polskim społeczeństwie utarł się taki stereotyp, że jak kredyt to na jak najkrótszy okres. Wynika to m.in. z ograniczonej wiedzy finansowej i większych możliwości inwestycyjnych dostępnych dopiero od lat dziewięćdziesiątych. Tak naprawdę proponuje przemyśleć tą kwestię. Co z tego, że kredyt spłacasz przez kilka lat - pieniądze z kredytu ciągle wtedy pracują na Twój rachunek, a spłatę kredytu można całkowicie zautomatyzować (stałe zlecenie spłaty)…

    Wspomnę jeszcze, że obecnie doradcy finansowi klientom kredytów hipotecznych, którzy chcą kredyt wziąść na krótki okres 15-20 lat, rozkładają na 30-40 lat, a nadwyżki kapitału proponują zainwestować w polisy inwestycyjne. W ten sposób często spłaca się kredyt o wiele niższy niż się zaciągnęło, a w niektórych przypadkach taki kredyt wręcz spłaca się sam. Wystarczy tylko trochę pomyśleć…

  14. spłacający:

    Kredyt opłaca się wziąć ZAWSZE!
    JA wziąłem chyba w 1. roku ich funkcjonowania (1998r.). Aktywnie nie inwestowałem, raczej oszczędzałem (lokaty), jednak mimo to pieniądze wciąż pracują dla mnie za darmo (jeszcze spłacam).
    Tak więc powtórzę: kredyt opłaca się wziąć ZAWSZE! (Przy założeniu że nie występuje prowizja od przyznania kredytu - jak to ma miejsce przy kredytach komercyjnych. Ja nie ponosiłem żadnych kosztów związanych z zaciągnięciem kredytu, nawet prowadzenie wymaganego rachunku bankowego było darmowe dla studentów.)
    Nawet jeśli z obawy o zmianę koniunktury zamierza się je trzymać w banku (lokata bądź też rachunek oszczędnościowy, oprocentowanie roczne jest zawsze wyższe od połowy st. redyskontowej NBP, obecnie odpowiednio 5% i 3%)
    Pewne jest jedno - im wcześniej weźmie się kredyt tym lepiej, im krótszy będzie czas jego pobierania tym mniej zyskasz.
    Przyjmując że wziąłeś kredyt na ostatnim roku studiów (abstrahuję od warunków przyznania kredytu, których nie znam), masz do dyspozycji 6000 zł, i 2 lata karencji w spłacie, to oznacza że w momencie rozpoczęcia spłaty masz 600 zł gratis (zakładam że nie reinwestowałeś ich tylko wydałeś, w zależności od twojej zamożności wystarczy na urlop lub wieczorny wypad na miasto - ale w takim przypadku to raczej nie będziesz się bawić w kredyt studencki). A pożyczona kwota dalej bezpieczna w banku.
    I rozpoczyna się spłata: wysokość płaconych odsetek (połowa st. redyskontowej, 3%) jest niższa od oprocentowania “lokat” (5%), to oznacza, że w każdej chwili odsetki jakie otrzymasz od pożyczonych pieniędzy zdeponowanych w banku są wyższe niż te które musisz spłacić do BGK. Nie są to kokosy, no cóż za wysokie bezpieczeństwo się płaci - w tym przypadku ograniczonymi zyskami. A jak pokazał ostatni kwartał wyższe zyski kuszą, ale też mogą szybko stopnieć.

    Powodzenia studenci. Bierzcie preferencyjne kredyty w BGK, bo warto.

  15. martus:

    zadam takie pytanko nie związane z zainwestowaniem kasy z kredytu tylko odnośnie tego, czy jeśli wzięło sie kredyt na pierwszym roku i ten rok niestety na drugim semestrze mam do tylu.. to jelsi rozpocznę studia od nowa to od razu będę musiała spłacać kredyt czy nie?

  16. ala:

    jeżeli wezmę kredyt studencki to będzie mi przysługiwało stypendium socjalne?

  17. Grzesiek:

    Kredyt nie wpływa na wartość dochodu netto przypadającego na członka rodziny, co oznacza, że nie ma nic wspólnego ze stypendium socjalnym.

  18. Asia:

    W co najlepiej zainwestować?
    Prosze o odpowiedź na moja pocztę.

  19. Grzesiek:

    To bardzo złożony temat. Niestety kazdy ma inne potrzeby, jest w stanie zaakceptowac inny poziom ryzyka, ma inny cel inwestycyjny, inny poziom gotowki, okres inwestycji, oczekiwania itd.
    Tych czynnikow jest tak wiele, ze dla jednej osoby pewne rozwiazanie moze byc bardzo dobre, a dla drugiej to samo rozwiazanie bedzie niewlasciwe.

    Jeśli chciałbyś o tym porozmawiać, zapraszam na spotkanie (dla blogowiczów przy piwku ;) , jestem w Krakowie. Namiary w dziale kontakt, tel: 692 293 233

  20. szogun:

    Artykuł jest sprzed ponad roku… Mam nadzieję, że sytuacja na rynku nie zmieniła się za bardzo? ;)

  21. Grzesiek:

    Oczywiście artykuł jest ciągle aktualny. Zauważ, że już 7 paź 2007 wspomniałem o bessie. Ciągle jestem skłonny dotrzymać zakładu o którym wtedy napisałem. Zwróć również uwagę, że w przypadku zawirowań na giełdach można bezpiecznie zarabiać na lokatach czy obligacjach. Taki okres sprzyja wyższym oprocentowaniom.

  22. SoBoL:

    Witam,
    chciał bym przypomnieć, że od tej cudownej lokaty bankowej 5% no teraz w granicy 6% jest jeszcze wspaniały podatek Belki 20%…
    co robi z 5% ->4% a z 6% -> 4,8% więc wzięcie kredytu mając 3% oprocentowania + napewno jakieś ukryte opłaty nie wydaje mi się być mistrzostwem świata pamiętając o naszym zainwestowanym czasie i nerwach!
    Mam zapytanie Panie Grzesiu jak Pan przeczuwa czy stan SFI utrzyma się na stałym poziomie? wzrośnie jak by wypadało? czy raczej ulegnie obniżeniu?

  23. Kurson:

    Witaj Grześ, mógłbyś obliczyć dla mnie kwotę zarobku przy założeniu stałego oprocentowania 5,5% rocznie (kapitalizacja odsetek miesięczna) kredytu studenckiego na: 3 lata pobierania (30 miesięcy) + 2 lata karencji + 5 lat (60 mies.) spłaty na oprocentowanie 3%?

    Mam kłopot z wyliczeniem w momencie kiedy na koncie ubywa już pieniążków poprzez 5-letnią spłatę kredytu, ale biorąc pod uwagę ciągły zarobek na ubywającym saldzie. Jak uda Ci się opisać użyty przez Ciebie wzór dodatkowo się czegoś nauczę na przyszłość :)

    Do czasu spłaty kredytu wyszło mi tak: 19450 zł.

    Pozdrawiam serdecznie, z góry wielkie dzięki. Fajny artykuł!

  24. moguai861:

    Witam ja mam pytanie jak bedzie wygladala splata kredytu po wprowadzeniu w polsce Euro?? czy mozemy an tym fakcie dodatkow zyskac czy raczej nie wplynie ot na to ile mamy spacic ??

  25. manel:

    Witam. Czy mógłby mi ktoś napisac obliczenia zysków z inwestycji 600zł miesięcznie?
    Jak naliczane sa odsetki. ile złotych da rade wyciągnąc na czysto na rok przy rocznej stopie zwrotu 12%. W jakie fundusze polecacie wpakowac ta kase?
    Czy autor nie zapomniał o prowizji funduszu i podatku belki?

  26. Grzesiek22:

    Mam pytanie, a co w sytuacji jeżeli studiuję na dwóch róznych uczelniach dwa kierunki? Na jednej jestem na 2 roku, studia trwają 5 lat a na drugiej na 3 i studia trwają 4 lata. W takim razie biorąc kredyt studencki wysokość kwoty liczona będzie na ile lat? I co w sytuacji gdy któregoś kierunku nie skończę???

  27. katarrzyna:

    jesli wezme kredyt na pierwszym roku studiow i w nastepnych latach nie bede chciala go brac to czy splate bede mogla zaczac rowniez po dwóch latach od ukonczenia studiow??

  28. Przemek:

    A ten ebook jest wciaz aktualny? slyszalem ze niektore banki sie wycofaly z tego typu kredytow (np. BZ WBK) bo to jest dla nich zwyczajnie nieoplacalne. co za tym idzie to jest bardzo korzystne dla klientow :) interesuje mnie jakie banki obecnie udzielaja tego typu kredytu.

  29. VIPSFINKS:

    Nie wiem jak wygląda to w innych bankach. Od 2 lat nie mogę doprosić się harmonogramu spłat kredytu. Najpierw chodziłem do banku i pytałem: KIEDY dostanę harmonogram spłat? . Oni - “proszę się nie martwić przyjdzie listem poleconym”. Byłem lub dzwoniłem do Kredyt Banku z “200″ razy. W końcu po roku napisałem skargę do Departamentu Kredytów Detaliucznych w Wa-wie (XII 2007). Odpisali, że przepraszją, że sprawa jest wyjaśniana i że do 17 I 2008 dostanę poleconym harmonogram. Jest 8 X 2008. Nic nie przyszło Tydzień temu pojechałem do “Departamentu” w Wa-wie. Godzinę chodziłem odsyłany od budynku do budynku szukając osoby dyżurującej kompetentnej w sprawach reklamacji. Koniec końcem okazało się, że o 15:30 nie było już nikogo w biurze (fakt, przecież to był piatek). To nic, że do Warszawy mam 220 km. Tak na marginesie = dyżur miał sam dyrektor. Zostawiłem kolejną reklamację w zwykłej placówce KB za potwierdzeniem odbioru. Ma ktoś pomysl jak w takim wypadku być skutecznym (ale tak bez prawnika). Mam nadzieje, że nie będę płacił odsetek za nieterminową spłatę kredytu, bo nie jest z mojej winy. Może ma ktoś podobny problem, a może ma też już ktoś algorytm jak uzyskać odszkodowanie z tytułu poniesionej szkody.
    Może załóżcie sobie wspaniali studenci ewentualaność niekompetencji banków, a tym samym dodatkowe koszty kredytu.

  30. emila:

    świetny artykuł, bardzo przystępny:) a co z załamaniem w u s and a? myslisz ze moze się skończyc masowym wycofywaniem pieniędzy z kont bankowych, brakiem kapitału recesją i masowymi bankructwami? tak jak sporo lat temu? i teraz w lżejszej na razie postaci w stanach? wierzysz w paulson’a?

  31. Grzesiek:

    Plan Paulson’a pomoze (na pare miesiecy), natomiast nie wierze, ze na tym sie skonczy. Jesli chodzi o brak kapitalu, to akurat mowimy o kredycie, takze to my zarzadzamy kapitalem, a co z nim zrobimy to nasza sprawa. Jesli bedzie go na rynku brakowac, to znaczy ze bedzie mozna go korzystniej ulokowac. Chociazby w obligacjach skarbu panstwa. Nie popadalbym jednak w skrajnosci. W XXI wieku ekonomia dysponuje o wiele bardziej wyrafinowanymi narzedziami niz w latach 30-tych (miejmy nadzieje ;)

  32. Grzesiek:

    Odpowiedź do kilku powyższych komentarzy.

    “Srednia stopa zwrotu” w artykule oznacza zysk netto. Zreszta za pare lat byc moze nie bedzie juz podatku Belki. Poza tym sa odpowiednie rozwiazania, ktore swietnie sobie z tym tematem radza ;)

    Wprowadzenie euro moim zdaniem wiele rzeczy uprosci - np. handel miedzynarodowy, a tym samym kupowanie i rozliczanie zagranicznych FI. Kilka par walut mniej do obserwacji - dla mnie bajka ;) Tym bardziej, ze euro ma duzy potencjal do bycia liderem.

    Jesli mialbym cos liczyc, to tylko indywidualnie - kontakt na priv.

    Wszelkie pytania odnosnie kredytow kierujcie do bankow. Kazdy z bankow moze miec troche inne warunki. Ja ze swojej strony moge polecic PKO BP.

    Jesli jakis bank nie chce przyjmowac splat kredytu, to wplacajcie na moje konto :)

  33. Tomek:

    Witam. Mam takie pytanie…. Jezeli wezme kredyt bedąc na 3 roku studiow (licencjackie dzienne) to czy dostane pieniądze za poprzednie 2 lata ? czy tylko za ten teraz 3 rok ?? Jest to dla mnie ważne ! Prosze o szybką odp. Dziękuje

  34. Ola:

    Witam,
    czy kryzys finansowy moze wpłynąć na oprocentowanie tego kredytu? Jestem zdecydowana na zaciągnięcie kredytu studenckiego, jednak moi rodzice są przeciwni, obawiają się, że przez kryzys finansowy kwota, którą bede musiała oddać będzie znacznie wyższa. Ja się nie orientuję w finansach. Bardzo proszę o odpowiedż. Czy kredyt studencki nadal się opłaca i czy oprocentowanie tego kredytu wzroście w porównaiu do poprzednich lat. Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedz gdyż termin składania wniosków zbliża się

  35. moguai861:

    mam jeszcze jedno pytanie odnosnie anulowania kredytu jakim osobom moze to przyslugiwac … np osobom niepelnosprawnym ale an jakich zasadach i co jest do tego wymagane

  36. Grzesiek:

    Olu, oprocentowanie kredytu jest zależne od zmiennej stopy procentowej. W przypadku walki z inflacją oraz chęci pozyskania pieniędzy przez banki i państwo należy spodziewać się zwiększonego oprocentowania kredytu. Osobiście nie przejmowałbym się tym faktem. Ponieważ wraz ze wzrostem oprocentowania kredytu, wzrośnie również opłacalność lokat bankowym, obligacji itd. To wszystko sprawia, że chociaż pewne cyferki się zmieniają, to niezależnie od kosztów kredytu ciągle będzie on atrakcyjny i opłacalny na tle innych rozwiązań.

    Tomku, biorac kredyt na 3-cim roku, dostaniesz transze od 3 roku, do końca studiów.

    Jeśli chodzi o “anulowanie”, to trzeba pytać o konkrety w banku. Ponieważ osobiście nie czuję się na siłach żeby na to pytanie odpowiadać.

  37. teslax:

    Właśnie spłacam kredyt studencki. CZUJE SIĘ OSZUKANY!!! Odradzam taki sposób finansowania studiów wszystkim znajomym i nie tylko. Oprocentowanie kredytu rośnie jak chce, w ciągu 6 miesięcy oprocentowanie rosło 3-krotnie!!! a w ciągu roku 5-krotnie. Żałuje że się zdecydowałem na ten kredyt. W dobie kryzysu nie wiem czy zostanę zwolniony z pracy i pójdę na bezrobocie ale kredyt zostanie, będzie trzeba spłacać a oprocentowanie…..? Najlepiej jest znależć najpierw pracę a póżniej studiować i jednocześnie zdobywać doświadczenie zawodowe. Dziś studia nie wystarczą, liczy się przede wszystkim staż pracy, doświadczenie zawodowe a nie wykształcenie. Wykształcenie jest na drugim miejscu, taki dodatek!!!. Jestem inżynierem i mam problem żeby zakwalifikować się do pracy za granicę na podobnym stanowisku na jakim obecnie pracuję, gdyż potrzeba minimum 2-3; 3-5 lat doświadczenia, a wykształcenie wystarczy ZAWODOWE!!! Otrzymywałem kieszonkowe w wysokości 600zl miesięcznie a teraz moja rata jaką spłacam to 390zl. miesięcznie i muszę sobie odmawiać tego co miałbym w zasięgu mojej zdolności finansowej gdybym się nie zadłużył bezmyślnie, korzystając z kredytu studenckiego!!!

  38. Zuzia:

    teslax:

    dlaczego spłacasz 390 zł? Odsetki, zgodnie z regulaminem kredytu studenckiego PKO BP wynoszą połowie stopy redyskontowej weksli NBP. W ciągu ostatnich 5 lat wartość ta wahała się od 4,25% do 7,25%, a w 2008 roku od 5,25% do 6,25%; czyli zakładając średnio 6%, to odsetki powinny były wynieść średnio 3%, czyli 309 zł miesięcznie. Czy pomyliłeś kolejność i zamiast 309 wpisałeś 390 zł, czy to ja coś pomijam w moim rozważaniu.

    Grzesiek:

    roczna stopa zwrotu rzędu 40% była realna w najwyższym punkcie hossy największej od 20 lat, więc te obliczenia dawno straciły na aktualności, szczególnie że bierzemy pod uwagę okres około 15 lat. Ja swoje obliczenia opierałam na lokacie (ponieważ większość funduszy inwestycyjnych przynosi straty), lokata na 6% (takie jak teraz spotykamy najczęściej), średnia stopa redyskontowa 6% i okres 12 lat i 8 miesięcy (czyli 4 lata studiów), wyszedł mi zysk rzędu 15.000 PLN, co za nikły wysiłek jest wciąż dość sporo, ale jednak nie to, co wspomniane przez Ciebie 90.000 PLN.

  39. kredyt preferencyjny:

    Zawsze przychodzi czas na spłatę. Pamiętajcie o tym!

  40. anilewe007:

    A możesz powiedzieć w jakim banku brałeś kredyt? Ja zaczynam spłacanie w lipcu 2009. I ciekawa jestem co mnie czeka. Dziwi mnie taka wysoka rata u ciebie…

  41. Mateusz Be.:

    Teraz widać jak symulacja “nie odbiegała od realizmu”. Nie chciałbym patrzeć w tej chwili jak moja inwestycja kredytu w fundusz inwestycyjny stanowi 1/3 swojej wartości a do spłaty pozostała mi całość. Wiadomo - wróci do nas hossanna tylko czy do tego czasu nasze pożyczone pieniądze zdążą na siebie zapracować? Osobiście wątpię.

  42. murex:

    heh i jak z twoimi przewidywaniami ?? może napiszesz ile ci zostało na czysto wg tego tekstu? :D tia 12% na funduszach :D dowcipy do metra możesz pisać

  43. Grzesiek:

    Ciesza mnie skrajnie pesymistyczne komentarze niektorych osob - dla mnie oznaczaja po prostu ze mamy do czynienia z ostatnia faza bessy i niedlugo zawita do nas hossa. Jednak te osoby dowiedza sie o tym pewnie z radia, jakis rok po fakcie - temat na inna bajke ;)

    Mimo ze rowniez moj portfel funduszy ucierpial w ostatnim okresie, oczywiscie podtrzymuje swoje prognozy 12% wzrostu rocznie - trzeba pamietac ze ta prognoza bierze pod uwagę okresy dekoniunktury i jest to długoterminowy wynik uśredniony. Jestem nawet skłonny zaryzykować stwierdzenie, że po takich spadkach będziemy mieli kilka lat być może największych wzrostów w historii polskiej giełdy. Wszystko co zadecyduje o zyskach to cierpliwość i systematyczność. Powodzenia!

    Zwracam uwagę, że fundusz o którym wspomniałem 7 października 2007 roku, mimo dekoniunktury, do teraz wzrósł o wartość +7,7% :) Nikt się wtedy ze mną nie chciał założyć o piwo - może teraz, gdy ludzie są w skrajnej desperacji ?! Pamiętajcie że na rynkach giełdowych (akcje, fundusze i in.), większość nie ma racji - kto by wtedy zarabiał ? :)

  44. JustShockeD:

    A ja mam inne pytanie- czy jeśli obecnie jestem na 4tym roku i potrzebuje wziąć kredyt tylko na 5ty rok, to mam szanse go dostać?? i jaka będzie jego wysokość, a później miesięczna rata?
    Z góry dzięki za wszelką pomoc!!:)

  45. Grzesiek:

    Tak możesz dostać kredyt na rok, w kwocie około 6000zl (10 x 600zł). Warunki ogólne. O szczegóły należy pytać w banku.

  46. AntyGrzesiek:

    A podobno ta cała filozofia Kiyosakiego to pic na wodę. Zresztą w każdej książce zmienia front o.O’

    Nie ma nic za darmo! Dlaczego ludzie są tacy naiwni?

  47. MARTUNIA:

    mam pytanie niore stypendium socjalne, mieskzniowe zywieniowe i bardzo bym chiała dostawac je nadal…. ale chcialabym od 4 roku studiow wziasc kredyt studencki. ale boje sie ze jak wezme taki kredyt to z mojego stypendium nici i juz nie dostane go nigdy wiecej:( czy dobrze mysle? prosze o pomoc

  48. Grzesiek:

    Prawdopodobnie chodzi o dochody z roku poprzedzającego, liczone na członka rodziny. Mają one wpływ na wysokość świadczeń socjalnych. Mogę jedynie powiedzieć, że kredyt studencki nie jest przychodem, z którego trzeba rozliczać się z Urzędem Skarbowym. W praktyce jest to zadłużenie, które w przyszłości musimy spłacić. Nie ma to wpływu na świadczenia socjalne (sam byłem w podobnej sytuacji, co Ty).
    Natomiast sam kredyt może mieć wpływ na przyszłą zdolność kredytową (innych kredytów). W przypadku braku systematycznego spłacania można znaleźć się nawet w krajowym rejestrze dłużników. Po czym możemy zapomnieć o kredycie na samochód czy mieszkanie.

  49. piterp:

    Cześć Grzesiek

    Dzieki wielkie za ten wpis, rzeczywiście ten kredyt do bardzo dobry pomysł. Mam takie pytanie - dochod na osobe w rodzinie 1200 zł, odległość od domu do miasta w którym studiuje 190 km - myślisz, że mam szanse dostać ten kredyt? Teraz będę na 2 roku, całość kredytu jaki otrzymam w tym roku zamierzam przeznaczyć na utrzymanie, a całość będę inwestował dopiero od 3 roku, jestem na jednolitych magisterskich - pytanie brzmi czy dalej sie to opłaca…

  50. kredyt studencki:

    Ja osobiście nie brałbym kredytu studenckiego. Wiem jak znaczne koszty sa podczas nauki. Nie warto sie na dodatek obciazac kredytem zwlacza gdy nie ma sie stalych dochodow…

  51. Maciek:

    Odnośnie ryzyka:

    Mam ten kredyt i nie zaliczyłem sesji w terminie- przyszło mi pismo z numerem konta do spłaty 305 zł. Przedzwoniłem do banku i mogę donieść papier poświadczający powtarzanie semestru (odstąpią w tym czasie od wymagania spłaty- nie dostaję i nie spłacam)> później jak tylko wrócę do regularnego toku studiów wypłaty zostaną wznowione (ale bez zwrotu za okres kiedy powinienem studiować- czyli nie mogę zaliczając obecny semestr warunkowo a nie mając wpisu na kolejny nie dostaję kredytu)

Skomentuj