Samo chce zarabiać 10 tyś zł miesięcznie nie wystarczy. Słów kilka o określaniu i realizacji celów.

W ostatnim czasie od kilku swoich znajomych usłyszałem: ja chce tylko zarabiać 10 tyś zł jako menadżer i nic więcej nie będzie mi wtedy potrzebne. Myślę sobie OK. Skoro masz taki cel, wierzysz w jego realizację, to na pewno to kiedyś osiągniesz. Problem w tym, że nikt z nich nie sprecyzował kiedy chce to osiągnąć. Jeśli będą zarabiać tyle za 15 lat to cel osiągną, ale wartość pieniądza będzie kilkakrotnie mniejsza. Menadżer, który zarabia teraz 10 tyś będzie zarabiał np. 30 tyś. Podejrzewam, że nie o to im chodziło ?! ;)

Po co Ci cel?

Jesteś w stanie sobie wyobrazić, że podróżujesz samochodem bez ustalonego celu? Będziesz się kręcił w kółko, w chaosie dróg i komunikacji. Jak masz już cel i chcesz dojechać powiedzmy z Krakowa do Gdańska. Wyobraź sobie że nie określisz czasu, w którym chcesz tego dokonać… Jeśli osiągniesz cel swojej podróży nie za 12 godzin tylko za 10 lat, będziesz zadowolony ? Wątpię. Dlatego tak ważne jest precyzyjne definiowanie swoich celów. Miej swój cel w życiu. Kiedy już znajdziesz swój prawdziwy cel, to znajdziesz również motywację do jego realizacji. Dopiero jak masz motywację możesz zacząć cel skutecznie realizować. Aby znaleźć tą motywację musisz zadać sobie pytania: “Co mi da realizacja tego celu?”, “Co będę z tego miał?”, “Jak zmieni się moje życie jak osiągnę ten cel?” itd. Najlepiej zadawaj te pytania w prosty, rekurencyjny sposób, aż dojdziesz do rzeczy naprawdę w Twoim życiu istotnych np. do szczęścia.

Cel, a stan umysłu

Twój cel musi być pozytywny. Jest w życiu coś takiego jak zasada różowego słonia. O czym myślisz jak powiem: nie myśl o różowym słoniu? No, właśnie, umysł nie zna zaprzeczeń. Aby wiedzieć o czym ma nie myśleć, najpierw musi to sobie wyobrazić. Dlatego tak ważne jest pozytywne definiowanie celów. Powiedzmy że chcesz stracić parę kilogramów i jednym z Twoim mniejszych celów będzie dieta: “nie będę jadł tłustych potraw” - BŁĄD! Takie postanowienie sprawia, że wyobrażasz sobie tłustą potrawę i pewnie masz ochotę coś takiego zjeść. Dobrym postanowieniem w realizacji celu będzie tutaj: “będę jadł wyłącznie zdrową żywność”. Pamiętaj o tej zasadzie. Zrób wszystko aby Twój cel był pozytywnie sformułowany, ale nie tylko dla Ciebie - niech będzie również pozytywny dla innych. Nie pozwól aby spełnienie Twojego celu wyrządziło komuś krzywdę.

Definiuj cele w czasie teraźniejszym (dokonanym). Daj znać swojemu umysłowi i sobie, że już się pogodziłeś z faktem osiągnięcia swojego celu.

Inną bardzo ważną rzeczą jest to aby Twój główny cel żył razem z Tobą, masz o nim myśleć, śnić i robić wszystko aby być bliżej jego realizacji. Musisz poczuć się tak jakbyś osiągnął już to czego pragniesz, wszystkimi zmysłami - dotyk, zapach, uczucie w sercu, wygląd, dźwięk itd. W ten sposób przygotowujesz swój umysł, podświadome myślenie. Jeśli naprawdę żyjesz swoim celem, to nagle zaczniesz zauważać okazje i skróty, które w jakiś tajemniczy sposób przybliżą Cię do osiągnięcia tego czego naprawdę pragniesz.

Twój cel musi być dla Ciebie realny. Każdy ma inne granice. Lepiej żeby był wygórowany - postaw poprzeczkę wysoko, ale pamiętaj - sam decydujesz na co Cię stać. Nie karm swojego umysłu rzeczami, w które nie jesteś wstanie uwierzyć.

Ustalamy cele

Najlepszym sposobem jaki znam jest ustalenie jednego (maksymalnie kilku) celu głównego i określenie czasu jego realizacji. Czyli odpowiedź na pytanie KIEDY chcę to osiągnąć. Kiedy już masz swój cel zadaj sobie kolejne pytanie: Co muszę zrobić aby to osiągnąć? W ten sposób zdefiniujesz mniejsze cele, które doprowadzą Cię do celu głównego. Dla nich również określ czas realizacji.

Sprawdź czego Ci brakuje w aktualnym stanie rzeczy i co będziesz miał jak osiągniesz cel. Porównaj te dwa stany. Rób wszystko aby zminimalizować tą różnicę. Pamiętając o tym, że ważniejszy od rzeczy materialnych jest stan Twojego umysłu.

Zapisz swój cel

Mózg ma taką dziwną właściwość, że lepiej zapamiętuje i przyswaja rzeczy, które zapiszesz odręcznie. Idealnie do tego naddają się mapy myśli, ale możesz to zapisać w normalnej, strukturalnej postaci. Użyj swojego imienia, określ cel, czas realizacji i zapisz to w czasie teraźniejszym np.: “Ja Grzesiek, zdaję 15.09.2007 roku egzamin z matematyki na ocenę 5″, Twój cel może być bardziej złożony. Zauważ, że już to jedno zdanie powoduje, że w wyobraźni pojawia się obraz zdawania egzaminu i to z pozytywnym rezultatem, ponieważ na 5 - zmienia to nastawienie i podejście do całego procesu nauki. Jaką mam motywację żeby zdać ten egzamin? Jak zdam egzamin na 5 dostanę stypendium. OK, ale pytamy dalej. Po co mi stypendium? Żeby móc je zainwestować w papiery wartościowe? Po co Ci inwestycja w papiery wartościowe? Żeby poprawić jakość swojego życia w przyszłości. Dlaczego chcesz poprawić jakość swojego życia? Żeby być szczęśliwym i nic nie mogło mi tego szczęścia zakłócić. To potężna motywacja do realizacji celu jakim jest zdanie egzaminu na 5 - prawda? ;)

dodajdo.com

9 komentarzy do “Samo chce zarabiać 10 tyś zł miesięcznie nie wystarczy. Słów kilka o określaniu i realizacji celów.”

  1. TM:

    Świetny tekst! :-) Pozdrawiam

  2. Wiadomo:

    Wg mnie jeśli ktoś mówi “chcę zarabiać 10.000″ to ma na myśli czas teraźniejszy, więc po paru latach będzie mówił: “chcę zarabiać 30.000″ ;)

    Marzenia i cele też ulegają zmianie pod wpływem czasu ;p

  3. Grzesiek:

    Co oznacza czas teraźniejszy? Czy jeśli człowiek, który dzisiaj zarabia 2000zł i powie, że chce zarabiać 10 tyś to jutro będzie tyle zarabiał ?
    Oczywiście, że marzanie ulegają zmianie - czynnik czasu, nowe doświadczenia, w tym przypadku również wzrost gospodarczy i inflacja, ale ten człowiek który dzisiaj chce 10 tyś, a za 15 lat będzie chciał 30 tyś zł, ciągle będzie w tym samym miejscu, na tym samym stanowisku. Chyba, że zacznie działać już teraz, a nie tylko chcieć i marzyć.
    Myślę, że strategia, którą opisałem wyżej bardzo ułatwia dążenie do czegokolwiek, ponieważ samo “chcę” nie wystarczy… Wszyscy chcą. Tylko ile osób z nas to coś osiągnie ? Jasno sprecyzowany, klarowny cel i dążenie do jego osiągnięcia to podstawa.

  4. Psss:

    Wspaniale ale to jest lekko bez sensu zawsze kiedy mowimy o tego typu sprawach patrzymy na najblirzsza przyszlosc a nie 20 lat do przodu…..
    Interesuje mnie to co bedzie po studiach a nie za 30 lat.
    Sam rozmowa o pieniadzach jest denna i wspolczuje osoba ktore sie ksztalca z takich przyczyn…….. A na dażeniu do “jasno sprecyzowango celu” mozna starcic zycie nie osiagajac go nigdy, umierac z niedosytem przez wybujale ambicje. Cale zycie przeleci przez palce a Ty nic z tego nie dostaniesz tylko ochlapy-taka ironia na sam koniec

  5. Grzesiek:

    Dzięki! Cieszę się z każdego komentarza :)

    Cele możesz określać nie tylko na swoją odległą przyszłość, ale też na tą o wiele bliższą - w artykule jest przykład z egzaminem… Poza tym oczywiste jest, że cele o “dłuższym terminie wykonania” mogą po drodze ulec zmianie - to zawsze w pewnym sensie jest elastyczne. Jest jeszcze kwestia taka, że nie namawiam tutaj nikogo do określania celów na 20 czy 30 lat. Czas jest pojęciem względnym dla każdej jednostki z osobna. Jedni zrobią coś szybciej inni wolniej. To od Ciebie zależy ile przeznaczysz czasu na realizację swojego celu.

    Co do życia, które przelatuje przez palce i nic z niego nie dostajemy. Moje pytanie brzmi - co takiego dostanę od życia jeśli nie będę wiedział czego chce?

  6. Psss:

    To co przyniesie ci kolejny dzien, planownie jest ma wiekszego sensu jesli cos mam byc marzeniem to niech nim pozostanie, nie nalerzy ich przenosic do rzeczywistosci bo i tak sie nie spelnia, bo wczesniej zostaly wyidalizowane.
    Może waro czasem wrzucic na luz i poudawac glupka……

  7. Grzesiek:

    Z tym głupkiem na pewno warto. :) Wtedy stajemy się bardziej otwarci - nowe doświadczenia, okazje itd. Nie warto być sztywniakiem. Warto być otwartym na innych, ich sposób myślenia i rozumowania świata, ale trzeba mieć swoje poglądy i swoje filtry na te “informacje zewnętrzne”. Nie przyjmować wszystkiego bezkrytycznie. Dlatego cieszę się, że są osoby, które mają inne zdanie. To właśnie dzięki temu ciągle się rozwijamy…

    Co do wpisu, ja rozróżniam marzenia od celów. Marzenia mogą być wyidealizowane i nierealne do spełnienia. Cele nie! Jednak myślę, że życie ma większy sens jeśli dąży się do urzeczywistnienia marzeń, a już na pewno do osiągnięcia swoich celów. Oczywiście każdy ma prawo do własnych poglądów i właśnie z tego prawa korzystam pisując na tym blogu ;)

  8. chmielu710:

    hehe ale patent

  9. marcin:

    bardzo zyciowy, madry i w latwy do czytania i zrozumienia tekst, pozdrawiam autora

Skomentuj